Monday, 26 October 2020

I'm 22!

 Hej! Kilka dni temu, 23 października obchodziłam swoje 22 urodziny! Na szczęście dalej czuję się na osiemnaście i mam nadzieję, że już tak zostanie, haha. Ale z drugiej strony z roku na rok coraz bardziej przyzwyczajam się do tego, że niestety jest to taka kolej rzeczy i lat mi tylko będzie przybywać. Przez te trzy ostatnie dni już się nawet przyzwyczaiłam, że magiczna jedynka zniknęła i są magiczne dwójki. Ładnie ta liczba wygląda, sami przyznajcie...(a przynajmniej tak jest na zdjęciach, które możecie zobaczyć poniżej). Swoich urodzin jak to przez ostatnie lata niestety nie mogłam spędzić z moją rodziną z tego względu, że jestem za granicą, ale spędziłam je ze swoim chłopakiem. Muszę przyznać, że były to moje najlepsze urodziny jakie miałam. Nigdy wcześnie jakoś dużo nie planowałam na ten specjalny dzień, ale w tym roku dużo się działo. Nie dość, że dostałam świetne prezenty od chłopaka to żeby na pewno zapamiętać ten dzień zaplanował on również wypad do Nottingham. Bardzo miło spędziliśmy tam czas. Pierwszą atrakcją dnia był mini golf. Dekoracje wnętrza naprawdę robiły wrażenie, nawet po kryjomu zrobiłam sobie zdjęcie z tygrysem. Muszę przyznać miałam niezły ubaw. Kolejnym punktem było oczywiście zrobienie wystrzałowych zdjęć z balonami w hotelu i kolacja w chińskiej restauracji. Wybraliśmy się do Mandarin Restaurant, jedzenie było całkiem dobre. I ostatnim punktem oczywiście drinki w Revolution. Pub wyglądał rewelacyjnie, disco balls i super muzyka, aż chciało się tańczyć, ale niestety mogliśmy sobie tylko o tym pomarzyć. Mam nadzieję, że ta pandemia wkrótce minie i będzie można się wybrać na jakąś imprezę, bo trochę mi tego brakuje. Wszystkie zdjęcia z moich urodzin możecie zobaczyć poniżej. Btw, zdjęcia z balonami to już u mnie tradycja. Wszystko zaczęło się od 18-nastki! 

Jestem bardzo wdzięczna, że przeżyłam te 22 lata. Nie zawsze jest cudownie, bo jak to w życiu bywa, każdy ma różne swoje problemy, ale w ciągu tych lat dużo się wydarzyło też tych pozytywnych rzeczy, dlatego z nadzieją patrzę w przyszłość. Oby ten kolejny rok przyniósł jeszcze nowsze doświadczenia i był jeszcze bardziej pozytywny! 

Thursday, 24 September 2020

Mayfield Lavender Farm London & SeaLife Birmingham

 Hej! W ostatnim czasie odwiedziłam kilka fajnych miejsca, o których będzie mowa w tym poście. Bardzo fajnie się bawiłam podczas zwiedzania ich, także myślę, że warto do nich pojechać w wolnym czasie. Pierwszym miejscem, które zobaczyłam jest Mayfield Lavender Farm. Jest to ogromne pole lawendy, które zlokalizowane jest na obrzeżach Londynu. Miejsce wręcz idealne do sesji zdjęciowych, wygląda po prostu przepięknie. Oprócz pola lawendy znajdują się tam również sklepy z pamiątkami i kafejki. Wejście na farmę kosztuje tylko 4 funty, także nie jest ono jakoś drogie. Jeżeli chodzi o dojazd to trwa on jakoś koło półtorej godziny od centrum Londynu jak dobrze pamiętam. Pierwsze trzeba jechać pociągiem ze stacji London Victoria a potem autobusem, dokładne wskazówki można znaleźć na stronie internetowej farmy: tutaj. Niestety już sezon 2020 się już skończył, trwał on od 1 czerwca do 31 sierpnia, ale polecam się tam wybrać w kolejnym roku! Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia z tego miejsca jak również vloga, którego nagrałam. Podczas pobytu w Londynie wybraliśmy się również na przejażdżkę kolejką linową 'The Emirates Air Line'. Bilet kosztował koło 2 funtów. Widoki są naprawdę bardzo ładne, jeżeli jesteście ciekawi to możecie zobaczyć je w moim ostatnim vlogu: tutaj. 

Kolejnym miejscem, w którym byłam w ostatnim czasie jest oceanarium SeaLife, które znajduje się w Birmingham. Wejście do oceanarium kosztuje £18.30 jeżeli się zarezerwuje miejsce wcześniej przez stronę internetową. Na miejscu bilet jest trochę droższy, bo wynosi on £22.95. W oceanarium można zobaczyć dużo gatunków zwierząt, od ryb (Nemo moje ulubione, haha), po żółwie, pingwiny, rekiny, foki itd. Mieliśmy również możliwość dotknięcia rozgwiazdy, co było bardzo fajnym doświadczeniem. Normalnie wydawało mi się, że jest ona twarda, ale w rzeczywistości jest inaczej. Ogólnie bardzo fajne miejsce na weekendowy wypad. Zdjęcia możecie zobaczyć poniżej. 

Hi! Recently, I have been to a few nice places and I decided to mention them in this post. I had a really good time while visiting them so I think that they are worth seeing in your free time. First place I saw was Mayfield Lavender Farm. It is a big lavender field located on the outskirts of London. That place is great for taking photos, it looks so beautiful. Apart from lavender field, nearby you can find a souvenir shop and a cafe. Entrance costs 4 pounds so it's not that expensive. It takes about an hour to an hour and a half to get there from the central London. First you would need o take a train from London Victoria and then a bus, you can read about it in more details on their website: here. Unfortunately, 2020 season has already ended, it lasted from 1st of June to 31st of August, but I really recommend to go there next year! Below you can see photos that were taken there as well as my vlog. Also, when we were in London we went on a cable car's trip which is called 'The Emirates Air Line'. Ticket costed only about 2 pounds. Views were really nice, if you are curious you can see them in my vlog: here. 

Another place that I've visited recently was SeaLife oceanarium in Birmingham. Entrance costs £18.30 when you reserve your tickets earlier through their website. Normally on the day ticket is a bit more expensive, because it's £22.95. At SeaLife you can admire many different animals, from various fishes (Nemo was my favourite, haha) to turtles, penguins, sharks, seals etc. We also had a chance to touch a starfish which was a really cool experience. I always thought that starfishes were hard but it's different than it seems. In general SeaLife is a nice place to go to on a weekend trip. You can see photos below. 

Monday, 31 August 2020

Skończyłam studia! | I graduated!

 Hej! Niedawno skończyłam swoje studia English Language and Media i udało mi się zdobyć dyplom First Class! Sama się siebie zaskoczyłam, bo myślałam, że dostanę ocenę 2:1. W związku z tym w dzisiejszym poście opowiem Wam jak wyglądały moje studia (szczególnie ostatni rok) i ostatnie 3 lata w Anglii oraz jak ogólnie oceniam moją uczelnię. Jak większość z Was wie, obecnie mieszkam w Leicester i i tu też studiowałam. Trzy lata bardzo szybko minęły a ja dalej się czuję jakbym dopiero tutaj przyjechała. Studiowałam na uczelni De Montfort University i sama w sumie nie wiem czemu akurat przywiało mnie do Leicester, ale widocznie tak musiało być, haha. Muszę powiedzieć, że polubiłam to miasteczko i póki co dalej nim mieszkam mimo, że już skończyłam studia. Zastanawiałam się nad przeprowadzką do większego miasta, ale zdecydowałam, że poczekam jeszcze kilka miesięcy i zobaczę czy uda mi się znaleźć staż albo pracę tutaj. 

Podczas tych 3 lat studiowania na uczelni bardzo dużo rzeczy się wydarzyło, do których będę często pamięcią powracać. Nie żałuję ani w jednym procencie wyjazdu za granicę na studia. Był to świetny czas, poznałam dużo pozytywnych osób, rozwinęłam swój język angielski, miałam okazję podróżować z uczelnią do Nowego Jorku czy Berlina. Dodatkowo mniej godzin na uczelni pozwoliło mi na pracę dorywczą i odłożenie pieniędzy na inne wycieczki oraz rozwijanie swoich zainteresowań. Przebywanie w Anglii pomaga mi na przełamywaniu swoich barier i bycie bardziej pewną siebie. Jak tutaj przyjechałam byłam bardzo zestresowana jeżeli chodzi o rozmowy po angielsku. Teraz jest dużo lepiej i mój zakres słownictwa jest również większy. Ciągłe pisanie długich esejów i kontakt z native speakerami na pewno się do tego przyczyniło. 

Na uczelni studiowałam English Language and Media. Kierunek był dosyć przyjemny, aczkolwiek jakbym miała drugi raz wybierać wybrałabym same Media, Marketing albo coś związanego z programowaniem (mimo, że moduły English Language były ciekawe i szły mi bardzo dobrze). W trakcie studiów miałam moduły związane z projektowaniem i budową stron internetowych dzięki którym zaczęłam się uczyć HTML, CSS, JavaScript. Sprawiało mi to przyjemność, pomimo że czasem było trudne. Kierunek był mixem nauki o języku (historia, lingwistyka etc.) i nauki o mediach, dziennikarstwie, reklamie, czy tak jak wspomniałam, nauki o programowaniu. Dwa moduły były poświęcone English language i dwa moduły były poświęcone Media. Nie będę się rozpisywać jak się nazywał każdy kierunek, jeżeli jesteś ciekawy/a moduły kierunku są dostępne na stronie 

uczelni: https://www.dmu.ac.uk/home.aspx. Na każdym roku miałam 7/8 godzin tygodniowo (!) co na początku było dla mnie szokiem. Tyle godzin to ja miałam codziennie w liceum. System w Anglii ma to do siebie, że jest skupienie bardziej na nauce samodzielnej. Część informacji są przekazywane na wykładach i seminarach, a resztę trzeba wkuwać samemu. To ma swoją pozytywną jak i negatywną stronę. Ja się do tego przyzwyczaiłam i taki system mi bardziej odpowiada niż system, który jest w Polsce. Oczywiście tutaj studia są płatne, ale do roku akademickiego 20/21 była możliwość dostania pożyczki. Ja mogę ją dostać nawet w przyszłym roku, ponieważ mam pozwolenie na zostanie na kolejne 4 lata tutaj. Osoby z Unii Europejskiej, które w przyszłym roku będą chciały zacząć studia, niestety chyba nie będą mogły dostać pożyczki co jest trochę smutnym faktem jak ktoś sobie planował wyjazd na studia do Anglii. 

Jeżeli chodzi o zaliczenia to składały się one głównie z prac pisemnych (raportów lub długich esejów). Na pierwszym roku miałam też egzaminy pisemne. Inne kierunki mają też egzaminy na drugim czy trzecim roku, ale na moim akurat nie było (co było dziwną dla mnie rzeczą bo 1 rok nie wlicza się do końcowej oceny na dyplomie). Na każdym roku miałam też jakieś prezentacje grupowe, które były trochę stresujące, ale zawsze jakoś dawałam radę, haha. I na niektórych modułach związane z grafiką czy stronami internetowymi miałam projekty do zrobienia, np. zaprojektowanie i zbudowanie własnej strony internetowej. Nie będę się więcej rozpisywać o każdym roku, pamiętam, że nagrywałam filmiki o pierwszym, drugim roku i też trochę o trzecim. Możecie je zobaczyć tutaj: 1, 2, 3

Jeżeli chodzi o pracę licencjacką to pod koniec drugiego roku musiałam podać mniej więcej temat mojej pracy. Na trzecim roku każdy z nas miał przydzielonego nauczyciela z którym się spotykał i dyskutował postępy naszej pracy. Praca musiała mieć co najmniej 8, 000 do maksymalnie 10, 000 słów. Bałam się, że źle mi pójdzie, bo trochę ciężki temat sobie wybrałam, ale ku mojemu zaskoczeniu dostałam 71 czyli ocenę pierwszej klasy (First class). Praca licencjacka była jednym z modułów, mieliśmy kilka wykładów a potem po prostu praca samodzielna i spotkania z supervisorem. Także trzeba było sobie dobrze czas zorganizować, żeby wyrobić się z innymi zaliczeniami a przy tym poświęcać czas na pisanie pracy licencjackiej. Sama praca była warta 90% a 10% stanowiła prezentacja, która się odbyła jakieś trzy miesiące przed oddaniem pracy. Przynajmniej było tak na moim kierunku. Wiem też, że niektóre kierunki miały opcję wybrania dodatkowego modułu zamiast pisania pracy. Ja niestety nie miałam takiej opcji.

Ogólnie swoją uczelnię będę miło wspominać, bo poznałam bardzo fajne osoby i była miła atmosfera i kontakt z nauczycielami. Czasami mogłoby być więcej informacji przekazywanych podczas wykładów i seminarów, ale ze względu na to, że system jest tu inny i ograniczone godziny to jest zrozumiałe, że był jakiś limit. Tak jak wspomniałam wcześniej, uczelnia organizuje fajne wycieczki i dodatkowe zajęcia, np. językowe, zniżkę na siłownię, czasem dodatkowe dofinansowania. Zastanawiałam się nad robieniem magisterki może też na tej samej uczelni ale póki co zrobiłam sobie przerwę. Może w następnym roku, kto wie :) Mam nadzieję, że nasze zakończenie roku w słynnych angielskich togach będzie też w następnym roku. W tym roku niestety nie mogło się odbyć ze względu na koronawirusa. Trochę mi smutno, że te trzy lata tak szybko zleciały, z chęcią cofnęłabym się w czasie :)

Thursday, 30 July 2020

30/07/2020

Hej! Trzy tygodnie temu udało mi się przylecieć do Polski z czego się bardzo cieszę, bo w końcu miałam okazję zobaczyć mamę i brata oraz moją przyjaciółkę. Spędziłam naprawdę miło czas i nie sądziłam, że będę tu aż tyle (zawsze przyjeżdżałam tylko na dwa tygodnie). Wydarzyło się też kilka fajnych rzeczy, a mianowicie przeszłam do kolejnego interview o pracę do której aplikowałam związaną z social media marketingiem. Właśnie we wtorek miałam drugie interview czyli prezentację, którą niestety musiałam zaprezentować online ze względu na to, że sytuacja w Anglii pod względem koronawirusa nie jest najlepsza. Myślę, że nawet dobrze mi poszło, ale zobaczymy. Nawet jak nie dostanę tej pracy to każde doświadczenie jest ważne i czegoś uczy. Samo to, że przeszłam do drugiego etapu mnie bardzo cieszy. Jestem świadoma tego, że teraz jest jeszcze nawet trudniej o pracę ze względu na tego wirusa, ale nie będę się poddawać. Wszystko dzieje się po coś i nie warto się przejmować porażkami. Mam nadzieję, że o tym pamiętacie, szczególnie mówię do osób, które tak jak ja w tym roku ukończyły studia. Ważne, żeby się motywować i wszystkiego do siebie za bardzo nie brać. Często o tym zapominam, więc sama muszę sobie to powtarzać. 
Dorzucam do posta kilka zdjęć, które jakiś czas temu zrobiła mi przyjaciółka. Chciałam Wam jeszcze powiedzieć, że założyłam TikToka: @mada_blog i będzie mi bardzo miło jak mnie tam zaobserwujecie :)
Co u Was? 

Hi! Three weeks ago, I came to Poland and I'm really happy about it because I was able to see my mum, my brother and my best friend. I had a really nice time here and I didn't think I would stay here that long (I used to come for only two weeks). Also, a few good things happened. I managed to get the second interview for the Digital Marketing Manager job I applied some time ago. Today, I had that interview, and I had to present a presentation and complete two short tasks. Everything was conducted online because the situation in England in terms of coronavirus is still not good. I think it all went well, but we'll see. Even if I do not get this job, I am still happy that they chose me for the second interview. Every experience gives us some lessons, so it was still good to go through these interviews and gain some more knowledge about things. I am aware that now it is even more difficult to get any job because of that virus, but I won't give up. Everything happens for a reason, and we shouldn't worry that much about every rejection we get. I hope that you remember about it, especially people that just graduated this year like me. It is important to stay motivated and not to worry that much about everything. I often forget about it, so I need to keep reminding myself about those things. 
Below, you can see some photos that were taken by my best friend a while ago. Also, I started adding videos on TikTok: @mada_blog, I will be happy if you check it out :)
How are you doing? 



Tuesday, 30 June 2020

Seriale, które warto obejrzeć/TV series that are worth watching #1

Hej! Co u Was? W dzisiejszym poście polecę Wam kilka seriali, które w ostatnim czasie obejrzałam. Oczywiście podczas całej epidemii koronawirusa Netflix jest niestety odpalany u mnie częściej niż zwykle. Binge watching na najwyższym poziomie, haha. 
Kiedyś na blogu prowadziłam serię pt. "Filmy, które warto obejrzeć". Pamiętam, że napisałam tylko cztery posty w tej serii i teraz trochę żałuję, że przestałam ją prowadzić. Dlatego teraz zaczynam kolejną ale z serialami. W każdym poście będę recenzowała 3 seriale z racji tego że tłumaczę posty również na język angielski i przez to są one dosyć długie. Jak odkryję kolejne ciekawe seriale/filmy to postaram się zrobić o tym kolejny post. 
Jeżeli jeszcze nie widzieliście ostatniego filmiku na moim kanale to zapraszam do nadrabiania. Poświęciłam bardzo dużo czasu na montowanie i nagrywanie więc będzie mi miło jak wpadniecie :)

Hi! How are you? In this post, I will be talking about a few TV series that I've recently watched and I think that they are worth watching. Obviously, during this lockdown time, Netflix is watched by me more than ever. Binge-watching at the highest level, I'd say. 
I used to have a series on my blog called "Movies worth watching". I remember I wrote only 4 posts in that series and I kinda regret that I stopped and did not write more. That's why I start another series that will include reviews of TV series. In every post, I will review only 3 TV series because I also write my posts in English thus otherwise posts would be really long. When I discover more interesting TV series/movies I will make another post.  
Also, I have my English YouTube channel so feel free to check it out :) (second video). 




Wszystkie seriale o których mowa w tym poście można znaleźć na Netflixie. Oczywiście jak znacie znać jakieś inne fajne seriale lub filmy to dawajcie znać w komentarzach! Dodam je do swojej listy rzeczy do obejrzenia. 

Each TV series I am talking about in this post can be found on Netflix. If you know any other interesting series or movies, let me know in the comments! I will add them to my list. 

1. How to get away with murder 


Jest to jeden z najbardziej intrygujących seriali jakie kiedykolwiek oglądałam. Muszę przyznać, że pierwsze kilka odcinków nie było jakoś bardzo przekonujące ale pod koniec pierwszego sezonu akcja się rozkręciła i potem totalnie nie mogłam się oderwać od oglądania. Gatunek serialu to dramat/kryminał. Jak sama nazwa wskazuje nie brakuje w nim morderstw. Jedną z głównych rol w serialu gra Viola Davis, która wciela się w prawniczkę prowadzącą swoją firmę prawniczą i wykładającą prawo na uniwersytecie. Jak co roku wybiera ona grupę studentów, którzy pomagają jej w firmie prawniczej. Wkrótce studenci jak i prawniczka zostają zamieszani w pewne morderstwo. Oczywiście jak się możemy domyślić po nazwie serialu, próbują oni to zatuszować. 
Serial jest bardzo ciekawy i posiada wiele zwrotów akcji. Często zaskakuje i wyjaśnienia niektórych zagadek okazują się inne niż się spodziewało. Póki co na Netflixie jest dostępne 5 sezonów, ale 6 ma się podobno pojawić w tym roku. Już nie mogę się doczekać! 

It is one of the most intriguing series I have ever watched. I have to say that the first few episodes were not that interesting but at the end of the first season a real action finally started and since then I couldn't stop watching it. In terms of genre, it is a drama/criminal TV series. As we can guess from the name of the series, everything has to do with murders. One of the main roles is played by the actress Viola Davis, who plays a lawyer that has her own law firm and teaches law at a university. Like every year, she chooses a group of student that will help her with cases. Soon it turns out that her students and she are involved in some murder. Of course, as it can be guessed, they are trying to "get away with it". 
TV series is very interesting and there are many plot twists. Often you can be surprised because it turns out that something different happens than you thought it would happen. There are 5 seasons on Netflix so far but the next one is speculated to be available this year. I cannot wait!

Sunday, 31 May 2020

5 years


Hej! Co u Was? Ostatnio skończyłam w końcu wszystkie zaliczenia na studia, w tym pracę licencjacką i można nieoficjalnie powiedzieć, że skończyłam już studia licencjackie (na wszystkie oceny jeszcze trochę muszę poczekać). Teraz pora na rzeczy na które normalnie brakowało mi czasu i pora na szukanie jakiejś pracy. Jeszcze do końca nie wiem czy pójdę na magisterkę w tym roku, bo nie wiem czy ma to sens skoro większość zajęć prawdopodobnie byłaby online (już niektóre angielskie uczelnie podjęły taką decyzję). Dlatego wolałabym popracować może przez rok a w następnym roku ewentualnie zrobić magistra. Mam teraz totalnie inne zainteresowania i chciałabym się rozwijać w kierunku web development, dlatego jeżeli się zdecyduję to magisterka też będzie z tym związana. Na szczęście w Anglii na większość kierunków można zaaplikować nawet jak się studiowało wcześniej coś innego, także z tym nie miałabym problemu (aczkolwiek na kursie English Language and Media miałam kilka modułów związanych z web development więc podstawy HTML, CSS itd. znam). Mam nadzieję, że wkrótce jakoś się wszystko ułoży i albo znajdę pracę albo zaaplikuje na magisterkę. Póki co zaaplikowałam o kilkanaście prac i obczajam różne uczelnie. 
 Sytuacja w Anglii się powoli poprawia i już załagodzono obostrzenia związane z koronawirusem: można wychodzić z domu na spacery, bieganie etc. bez ograniczeń. Można też spotykać się ze znajomymi na zewnątrz (niedawno było do 2 osób ale od 1 czerwca można spotykać się do 6 osób) pod warunkiem, że będą zachowane 2 metry. Niestety siłownie są jeszcze pozamykane, więc będę musiała się zmotywować i zacząć biegać na zewnątrz. Póki co robię ćwiczenia w domu na macie; bardzo spodobał mi się kanał Pameli Reif: https://www.youtube.com/user/PamelaRf1
Od 15 czerwca w Anglii mają zostać wszystkie sklepy, natomiast puby, restauracje, pływalnie, kluby i siłownie pozostaną jeszcze zamknięte. Dodatkowo, rząd wprowadził 14 dniową kwarantannę dla osób, które będą przylatywać do UK. Także póki co w najbliższym czasie nie wybieram się nigdzie za granicę z tego względu. Rok temu powoli przygotowywałam się na wyjazd na Majorkę a teraz niestety można sobie tylko pomarzyć. Trochę szkoda tych wakacji bo miałam w planach lecieć do Tokio odwiedzić moją koleżankę, której w Leicester już niestety nie ma.
Zapomniałam też wspomnieć w ostatnim poście, że w kwietniu tego roku wybiło już 5 lat tego bloga!  Cieszę się, że się nie poddałam i dalej go prowadzę bo sprawia mi to przyjemność i urozmaica mi czas :)
A Wy jak urozmaicacie sobie czas?   

Hi! How are you doing? Recently, I have finished all my assignments (including my dissertation) and I can (unofficially) say that I finished my studies (I need to wait a bit longer for my results). Now, I have some time for things that I normally could not do because of studying. Also, it is time to start looking for some job. I am not sure about doing masters this year because it does not really make sense since most lectures will probably be online (some English universities already announced that). Therefore, it makes more sense to work for a year and next year do masters eventually. Now I am interested in different things than I was before applying for my undergraduate course. I would like to gain more knowledge about marketing and web development and hopefully, find a job related to these things. If I decide to do masters, it will be related to marketing or web development as well. Lucky for me, in England, in most cases, you can apply for totally different masters that do not have any relation to your undergraduate course (however, I had some modules about web development on my English language and Media course so I have learnt some basics). I hope that everything will fall into place and 1) I will find a job or 2) I will apply for masters. So far, I have applied for some jobs and I checking out some courses too. 
The situation in England has been slowly improving, and the government has already eased some of the restrictions: people can go outside for runs, walks etc. without any limit. Also, we are allowed to meet with friends outside as long as we stay 2 metres apart from each other (up to 2 people, but from 1st June up to 6 people). Unfortunately, gyms are still closed, so I need to motivate myself somehow and start running outside. For now, I've been doing some exercises in my room; I like Pamela Reif's YouTube channel: https://www.youtube.com/user/PamelaRf1
From 15th June non-essential shops will be open again, however, pubs, restaurants, swimming pools, clubs and gyms will remain closed. Also, there will be 14 days of quarantine for people that come back to the UK from other countries. That's why I don't think I'm going anywhere abroad this summer. One year ago at this time, I was getting ready for my trip to Mallorca, but now I can only dream about anything like that. It's kinda sad that this summer is cancelled; I was planning to go to Tokyo and visit my friend who doesn't live in Leicester anymore. 
I also forgot to mention in my last post that it's already been five years since I started this blog! 
I'm happy that I didn't give up and I'm still on here because I enjoy writing it :)




Wednesday, 29 April 2020

New York #2

Hej! W tym poście kolejna porcja miejsc, które widzieliśmy w Nowym Jorku. Jeżeli jeszcze nie widzieliście pierwszej części to odsyłam: tutaj. Zapraszam również na vloga, który jest już dostępny na moim kanale. 

Hi! This post is part 2 of the places that we saw in New York (part 1: here). I also uploaded a vlog on my YouTube channel. Feel free to watch it if you haven't yet.





Template by Blokotka